Przejdź do treści

CrimsonTide

Nadchodzi przypływ…

Co za bzdura. Rozumiem, że ludzie boleją po stracie bliskich, jednak to nie jest sposób, żeby skarżyć władze i robić z tego aferę. Nie twierdzę, że polityka jest czysta i każdy mówi prawdę – znacie Kurskiego, nie? Jednak brakuje ze strony Pisiowców odrobiny kultury. Byle tylko upupić przeciwnika. Smutno jest trochę, kiedy moi znajomi zwolennicy PO mówią znajomym, żeby sobie głosowali na kogo chcą. Tamci z kolei nazywają ich komuchami i twierdzą, że nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Znali się od dziecka.

A wszystko to zawdzięczamy polityce miłości prezesa Jarka.

żałosne, doprawdy żałosne

Ludzie… ale pojechał Bronek. Przytarł porządnie nosa temu swojemu małemu przeciwnikowi (nie chcę rzucać tutaj kaczkami, bo nie wypada). Co prawda były chwile, iż przegrywał, ale zaledwie o włos i rano wszystko już było jasne. Mamy dobrego człowieka na najbardziej reprezentatywnym miejscu w kraju i musimy to wykorzystać. Cieszmy się, bo opozycja nie śpi. Już niedługo cały internet będzie huczał od wpadek i pomówień. Więc cieszmy się, póki możemy. A Naszego prezydenta czekać teraz będzie ciężka praca.

Witam. Co Wam będę mówił na kogo macie głosować. Za podawanie do publicznej wiadomości sondaży wyborczych grozi 500 tys do miliona. Niebotyczna suma. Hehe. Więc nie będę pisał, że na tego, czy tamtego. Idę do wyborów. I Wy też powinniście. Nie ma nic gorszego od kogoś, kto narzeka, że jest źle, ale tak w rzeczywistości nie ma swojego kandydata. Tak jak w wyborach parlamentarnych. Głosuję na PSL, nie sprawdzili się, mogę narzekać, nie doszli do władzy? Besztam tych, którzy doszli. Mam głęboko polityków? Mam! Mogę! Przede wszystkim idę do wyborów, żeby pokazać, że nie zgadzam się na pewien system, może czasem wybieram mniejsze zło. Ale dokonuję wyboru. Nie jestem tchórzem.

Ludzie, zapraszam do urn.

Wszystkim tym, którzy myślą, że Jarkowi uda się dostać na stołek mówię bardzo kulturalnie i bez podtekstów: idźcie sobie. Przypomnijcie sobie, jak nawoływał do nienawiści podczas swojego panowania, jak rzucał jadem z mównicy. To jest państwo, w którym ja nie chcę żyć. Przypomnijcie sobie Ziobrę, który najpierw złapał lekarza, powiedział, że nigdy więcej nikogo nie zabije, a dopiero później zbierał dowody na gościa. To nie jest moja Polska. Ja tak nie chcę. Bronek może i nie jest ideałem prezydenta, ale wiemy, jak wyglądała IV RP. Przypomnijcie sobie koalicję PiS-LPR-Samoobrona. Jak Giertych został ministrem oświaty i wicepremierem na spółkę z Lepperem. A później taśmy, groźby, komisje śledcze. Chcę mieć wreszcie spokój. Chcę żyć w takim państwie, w którym nie będę się bał wyjść na ulicę. Nie będę się bał podsłuchów CBA, tylko będą się go bali przestępcy.

Zastanówcie się ludzie.

Kocham Polskę. Chcę żyć jak człowiek. Głosuję na Komorowskiego.

Ludzie… ale pojechaliśmy. Kilka kropli deszczu wystarczyło, żebyśmy zaczęli się bratać jak zwykle… Jeszcze kilka kataklizmów i zejdzie z tego świata ostatni Polak i odda ostatnią koszulę temu przedostatniemu. Ale chyba nie o to nam chodzi. Wylegliśmy na ulicę i zaczęliśmy przerzucać worki z piaskiem, a kto nie potrzebował ten pomagał sąsiadom. No jakaż to chrześcijańska postawa… doprawdy niesamowite. Ale dzisiaj znów słońce świeci i znowu złe myśli podsuwa naszym braciom do głowy by nowe waśnie wszczynali. I znowu tak będzie… wszystko wróci do normy i znowu będzie do dupy.

żałosne…

Witam wszystkich,

ludzie…

byłem ostatnio na poczcie, ponieważ listonosz, którego nie będę tutaj znieważał epitetami raczył zostawić kartkę, iż mam do odbioru list polecony. Przychodzę, kobieta mówi, że z urzędu skarbowego… miałem do zapłacenia podatek, a to było upomnienie. No więc idę do US, do pani z księgowości na ostatnim piętrze, żeby się dopytać, o co chodzi, skoro pieniądze wysłałem przelewem dzień wcześniej, no i oczywiście, jaką dostanę pokutę [zł]. Kobieta powiedziała, że absolutnie, nie muszę nic płacić, jeśli zapłaciłem wszystko dzień wcześniej, nie muszę płacić odsetek, ani za wezwanie, że ona sobie zapisze, że ja już zapłaciłem i, że, cholera, nie mam się niczym martwić! No ja pier… dykam! Ludzie!

Nie wiem doprawdy co się dzieje z tym urzędem, ale jak tak dalej pójdzie to każdego zbira będą głaskać po główce bo oni wszystko za niego załatwią! A przecież Urząd Skarbowy od początku niekomunistycznej Polski był postrachem przestępców,  zbirów, zwykłych zjadaczy chleba oraz potencjalnych przestępców, złodziei. Apeluje o powrót starego dobrego US! Bo inaczej już nawet na moją emeryturkę nie będzie.

żałosne…

Wiem, że nie wyrażałem się do tej pory zbyt pochlebnie o Bronku, ale każdy przecież czasem się myli. Tak, tak, ja także potrafię się przyznać do błędu. Po prostu spotkałem chłopa. Jeszcze przed Smoleńskiem. Dlatego musiałem trochę przemyśleć, uporządkować myśli i dojść do jednego słusznego wniosku. Bronek da radę. Już dzisiaj Wam powiem, że to właśnie on zostanie prezydentem i wrócicie, ludzie, do tego posta i powiecie, że miałem rację.

pozdrawiam

Wybaczcie, ludzie, trochę mnie nie było… takie życie, musiałem wyjechać, ale bardzo bacznie obserwowałem ruchy na naszej scenie politycznej i dochodzę do wniosku… ludzie, co z nami robią? że niby bronka na prezydenta chcą wrzucić? przecież kaczory go zjedzą! potrzebujemy silnego przywódcy, który stawi czoła przeciwnościom małym a grubym…

To wszystko, co się zdarzyło od mojego ostatniego posta bardzo mocno zachwiało moją równowagą psychiczną i nie wiem, czy w takim razie będę skłonny iść do tych wyborów, bo jeśli jest wybór taki, jaki jest, to jest żaden wybór. życie.

To jakaś masakra normalnie, żeby to POzytywni robili prawybory, zresztą i tak połowa miała to bardzo głęboko, powinni nam oddać te głosy, na pewno byśmy sobie poradzili. I Radek by wygrał

cześć.

Witam wszystkich. Nie wiem, czy mieliście niesamowitą przyjemność oglądać debatę, dlatego od razu streszczę dla Was wszystko w telegraficznym skrócie.

czytaj dalej…

Ludzie,

normalnie mnie bierze, jak słyszę te brednie, ludzie idą ulicą, uśmiechają się do siebie i mówią, że będzie dobrze, będzie dobrze, k… nie będzie dobrze! Spójrzcie na siebie, najpierw trzeba coś zrobić, wziąć się za siebie… Jak widzę jak Pszczyniaki jeżdżą po tej mojej kochanej mieścinie, to mnie normalnie czyści. Jak patrzę, jak chodzą, to k… mam ochotę rozjechać. Jedna mi taka skubana wyszła z zakupami na środek skrzyżowania przy ZUS-ie bo tamtędy przecież jest krócej, cholera. Jakby dziesięć metrów wcześniej nie było przejścia, masakra. Największy ból sprawia, jak widzę artystów jadących pod prąd ulicą Sokoła (obok dworca). Z lubością wtedy zjeżdżam na lewy pas i kiedy facet mruga mi długimi (co robisz, ch…?) to zjeżdżam, otwieram okno i uprzejmie informuję z uśmiechem na twarzy, że ulica jest jednokierunkowa. Z faceta przeważnie od razu schodzi złość, bo przecież „on nie wiedział… nie zauważył… ten tego… teges… uhm… no tak…” i tak dalej i tak dalej….

no więc uśmiecham się. Ale Pszczyna schodzi na psy…

żałosne… doprawdy żałosne

Login