Co za bzdura. Rozumiem, że ludzie boleją po stracie bliskich, jednak to nie jest sposób, żeby skarżyć władze i robić z tego aferę. Nie twierdzę, że polityka jest czysta i każdy mówi prawdę – znacie Kurskiego, nie? Jednak brakuje ze strony Pisiowców odrobiny kultury. Byle tylko upupić przeciwnika. Smutno jest trochę, kiedy moi znajomi zwolennicy PO mówią znajomym, żeby sobie głosowali na kogo chcą. Tamci z kolei nazywają ich komuchami i twierdzą, że nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Znali się od dziecka.
A wszystko to zawdzięczamy polityce miłości prezesa Jarka.
żałosne, doprawdy żałosne